Dlaczego nowa generacja suplementów działa skuteczniej niż klasyczne liposomy?
W świecie suplementacji coraz częściej słyszymy o nowoczesnych technologiach zwiększających biodostępność składników aktywnych. Jeszcze do niedawna największą popularnością cieszyły się liposomy – mikroskopijne pęcherzyki tłuszczowe chroniące witaminy czy ekstrakty roślinne przed degradacją.
Dziś jednak na pierwszy plan wysuwają się fitosomy – inteligentne kompleksy roślinne, które nie tylko chronią składniki aktywne, ale też znacząco zwiększają ich przyswajalność i zgodność biologiczną z ludzkim organizmem.
Czym są fitosomy?
Fitosomy (ang. phytosomes) to kompleksy bioaktywnych związków roślinnych połączonych z fosfolipidami, najczęściej fosfatydylocholiną. Dzięki temu powstaje trwała struktura, w której substancja roślinna staje się bardziej rozpuszczalna w tłuszczach i łatwiej przenika przez błony komórkowe.
Inaczej mówiąc – fitosom to „roślinna kapsułka” zaprojektowana przez naturę i naukę jednocześnie.
Jak działają?
Substancja aktywna (np. witanolidy z ashwagandhy, kordycepina z cordycepsu czy triterpeny z reishi) wiąże się bezpośrednio z cząsteczką fosfolipidu.
Taka struktura naśladuje błonę komórkową, więc organizm traktuje ją jak „swoją” i łatwo ją przyswaja.
W efekcie wchłanianie jest kilkukrotnie lepsze niż w klasycznych ekstraktach czy nawet w liposomach.
A czym różnią się liposomy?
Liposomy to również mikroskopijne pęcherzyki fosfolipidowe, ale substancja aktywna znajduje się wewnątrz liposomu, a nie jest z nim chemicznie związana.
Oznacza to, że liposomy jedynie transportują składniki – nie zwiększają ich rozpuszczalności ani biodostępności w takim stopniu, jak fitosomy.


Dlaczego fitosomy to przyszłość suplementacji?
Badania pokazują, że połączenie składnika roślinnego z fosfolipidem pozwala uzyskać nawet 5- do 10-krotnie lepsze wchłanianie w porównaniu do zwykłego ekstraktu.
Co więcej, fitosomy są biokompatybilne z błonami naszych komórek, dzięki czemu składniki czynne nie tylko trafiają do krwiobiegu, ale też docierają bezpośrednio do miejsca działania.
To rozwiązanie szczególnie ważne w przypadku adaptogenów, takich jak:
Ashwagandha – skuteczniejsze działanie antystresowe,
Różeniec górski – wyższa odporność na zmęczenie,
Cordyceps – silniejsze wsparcie energii i wydolności,
Gotu kola – lepsze wsparcie pamięci i krążenia,
Reishi i Chaga – wyraźniejsze efekty immunomodulujące.
Podsumowanie – fitosomy kontra liposomy
Jeśli porównać obie technologie, fitosomy wygrywają pod względem skuteczności, stabilności i naturalności.
Nie są tylko nośnikiem, ale aktywnym systemem transportowym, który pomaga organizmowi efektywnie wykorzystać substancje roślinne.
Fitosomy to nowoczesna forma ekstraktów roślinnych nowej generacji – bardziej naturalna, bardziej skuteczna, bardziej biodostępna.